prof. Barbara Erazmus

Światowej sławy ekspertka w dziedzinie fizyki nuklearnej, pracuje w Centre National de la Recherche Scientifique (CNRS) we Francji i European Organization for Nuclear Research (CERN) w Genewie.
Image
Prof. Barbara Erazmus  studiowała fizykę techniczną na Politechnice Łódzkiej w latach 1978-1983. Studia doktoranckie w zakresie fizyki nuklearnej odbyła w Grand Accélérateur National d’Ions Lourds we Francji, a w 1992 r. habilitowała się w Université de Nantes.
Prof. Erazmus jest damą Orderu Narodowego Legii Honorowej, najwyższego francuskiego odznaczenia. Obecnie koordynuje projekt Europejski STRONG-2020 i ko-koordynuje jeden z eksperymentów LHC w CERN, A Large Ion Collider Experiment (ALICE). Wcześniej była członkinią Rady ds. Polityki Informacji Naukowej CERN. Była także zastępcą Dyrektora Instytutu Fizyki Jądrowej i Cząstek (IN2P3) w CNRS i skarbniczką zarządu Międzynarodowej Rady Nauki. Jest autorką ponad 200 publikacji.

 

Kiedy narodziła się Pani fascynacja fizyką?

Już w Liceum w Głuchołazach miałam bardzo dobrych profesorów z fizyki i języka polskiego, co przełożyło się na moje zainteresowania. W momencie wyboru studiów wahałam się między dziennikarstwem a fizyką, ale finalnie zwyciężyła miłość do fizyki. Łódź wybrałam z powodów rodzinnych.

Jakie umiejętności zdobyte podczas studiów pomogły Pani w drodze do zawodowego sukcesu?

Bez wątpienia najważniejszą kwestią był indywidualny tok studiów. Sama byłam odpowiedzialna za to, czego się uczyłam. Dobierając przedmiot, mogłam zaspakajać swoją ciekawość, a tym samym rozwijać swoje pasje. Z perspektywy doświadczenia zawodowego mogę powiedzieć, że szczególnie przydatne okazały się metody matematyczne i metodologia.

Dużą rolę w moim życiu odegrali profesorowie, których spotkałam na uczelni.

Czy jakaś postać okazała się szczególnie ważna dla Pani?

Wyjątkowo pamiętam prof. Macieja Przanowskiego, który po powrocie z Meksyku prowadził zajęcia na Politechnice Łódzkiej. Zapisałam się do niego na seminarium, by pisać pracę magisterską o teorii względności pod jego kierunkiem. Charyzma Profesora zainspirowała mnie, by sięgnąć po ten temat. To postać niezwykła w moim życiu, ponieważ był autorytetem w dziedzinie fizyki. Otworzył mnie na myślenie o pracy w międzynarodowym środowisku, za co jestem niezmiernie wdzięczna.

Jakie jeszcze wydarzenia były dla Pani znaczące podczas studiów?

Pamiętam strajk studentów z początku lat osiemdziesiątych XX w. Towarzyszyła mu niepowtarzalna atmosfera, solidarność i bliskość. Mieliśmy wówczas dużo czasu, więc słuchaliśmy płyt Pink Floyd. Bardzo mi to zapadło w pamięć i dziś kiedy słyszę piosenki tego zespołu, wracają do mnie wspomnienia tamtych wyjątkowych dni i tamta atmosfera.

Dlaczego warto wybrać Politechnikę Łódzką na miejsce kształcenia?

Uważam, że niewątpliwym atutem tej uczelni jest możliwość studiowania w indywidualnym trybie. Daje to niesamowite możliwości rozwoju i kształcenia się według swoich predyspozycji i zainteresowań. Bardzo ważna jest również internacjonalizacja, a Politechnika Łódzka prowadzi szeroką współpracę naukową z różnymi uczelniami i instytucjami na świecie, w tym z CERN. To jest niesamowicie ważne dla młodych ludzi, że mogą wyjechać zarówno na kilkumiesięczne jak i dłuższe pobyty za granicę.

Z okazji 75-lecia uczelni życzę...

… aby Politechnika Łódzka kontynuowała współpracę międzynarodową oraz dawała studentom wolność akademickiego wyboru.